Co się zmieniło w kwestii badania technicznego pojazdu?

Badanie techniczne pojazdu to rzecz bardzo ważna. Zmienić mają się jednak przepisy związane z badaniem – za ich sprawą, badania techniczne pojazdów mają być bardziej wnikliwe i nieco dłuższe niż dotychczas. Zaostrza się tym samym przepisy i zdaje się, że to koniec taryfy ulgowej dla kierowców. Jak się bowiem okazuje, niezapowiedziane mają być teraz kontrole na stacjach kontroli pojazdów, a każdy błąd diagnostów może ich srogo kosztować (karą nawet do dwóch tysięcy złotych).

Wszystko to powoduje, że kontrole pojazdów będą znacznie bardziej surowe niż dotychczas, kiedy diagności niekiedy przymykali oko na pewne małe szczegóły. Cel zaostrzenia przepisów to oczywiście zwiększenie bezpieczeństwa: bardziej wnikliwe i dłuższe kontrole mają doprowadzić do tego, że stan techniczny pojazdów się poprawi. Obecnie zdarzają się takie kontrole, które trwają kilka ledwie minut. Przeprowadzane są w dużym pośpiechu i nie są zbyt wnikliwe, dlatego też niekiedy do jazdy zostały dopuszczane auta, które nie nadają się już do ruchu.

Zdaniem wprowadzających przepisy, coroczne badania kontrole stały się bardziej czymś w rodzaju rytuału niż prawdziwego sprawdzenia stanu technicznego pojazdu.

Zmiany na stacjach kontroli pojazdów – o czym musisz wiedzieć?

Teraz potencjalne kary mogą odstraszyć diagnostów od tak luźnego podchodzenia do swoich obowiązków, dlatego też należy spodziewać się, że będą bardziej drobiazgowi. Obawiają się tego nieco kierowcy, tym bardziej, że za badanie techniczne będziemy płacić więcej. Dodatkowo, mają pojawić się również kary związane ze spóźnieniem odnośnie wykonania badania.

Jak się bowiem okazuje, kierowca, który spóźni się z badaniem o więcej niż 30 dni będzie musiał zapłacić jeszcze więcej za badanie. Należy więc pamiętać o terminach, aby nie płacić dodatkowych pieniędzy. Można oczywiście złościć się na zmianę przepisów, lecz koniec końców mają one na celu przede wszystkim poprawę bezpieczeństwa na drodze. Kontrola diagnostów doprowadzi do tego, że znacznie lepiej będą oni przykładać się do swojej pracy, a co za tym idzie zmniejszyć powinna się liczba uchybień.

To z kolei pozwoli wyselekcjonować pojazdy, które nie nadają się już do jazdy po polskich drogach, dzięki czemu z ruchu drogowego zostaną usunięte te samochody, które swoim stanem technicznym mogą stanowić zagrożenie. Przedstawiając sprawę w ten sposób, trudno kwestionować wprowadzane zmiany przepisów.

www.kronen-klasmann.pl